e-mail: azs@umk.pl :: tel. 56 611-45-81 :: tel./fax: 56 654-28-80
AKADEMICKI ZWIĄZEK SPORTOWY
UNIWERSYTETU MIKOŁAJA KOPERNIKA
W TORUNIU

wiadomości z korut

 

COPERNICADA(15.04.19)
W dniu 13.04.19 odbył się turniej badmintona w ramach Copernicady. Wystartowało 23 uczestników (6 kobiet i 17 mężczyzn). Uczestnicy zostali podzieleni na podstawie płci oraz poziomu sportowego(profi i amator).
Kategoria kobiet amator:
1. Gajlewicz Kamila WPiA
2. Nadolna Emilia WMiI
3. Jaśmina Tryba W Hum.

Kategoria kobiet profi:
1. Żaglewska Dominika WNEiZ
2. Mikołajczak Inez W Hum. 

Kategoria mężczyzn amator:
1. Gala Michał WNEiZ
2. Lejza Bartosz WPiA
3. Salamoński WNHist.

Kategoria mężczyzn profi:
1. Kosut Krzysztof WMiI
2. Klonek Paweł WNHist
3. Zieliński Grzegorz WBiOŚ

Klasyfikacja drużynowa:
1. Wydział Matematyki i Informatyki 34 pkt
2. Wydział Nauk Historycznych 33 pkt
3. Wydział Biologii i Ochrony Środowiska 23 pkt
4. Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania 22 pkt
5. Wydział Prawa i Administracji 22 pkt
6. Wydział Humanistyczny 13 pkt

W czasie turnieju rozegrano łącznie 50 spotkań do 2 wygranych setów. Wiele z nich było niesamowicie zaciętych a mecze od ćwierćfinałów( szczególnie) stały na wysokim poziomie obfitując w bardzo widowiskową grę. Nad całą imprezą pieczę sprawował mgr Piotr Dobrolubow.Wszystkich uczestników zapraszamy na III Otwarte Mistrzostwa UMK, które odbędą się 25.05.19 na naszej hali.               

PÓŁFINAL A AKADEMICKICH MISTRZOSTW POLSKI(25.03.19)
Najlepszy w 5 letniej historii sekcji wynik osiągnęli badmintoniści AZS UMK na AMPach rozegranych w dniach 22-24.03.19. w Łodzi. Drużyna w składzie: Klara Skórska, Dominika Majewska, Inez Mikołajczak, Dominika Żaglewska, Norbert Kamieński, Krzysztof Kosut, Paweł Klonek i Wiktor Żabiński zameldowali się na 10 pośród 22 uczelni startujących. W grupie eliminacyjnej pokonaliśmy PWSZ Leszno 7:0 oraz przegraliśmy z Politechniką Gdańską 0:7. W grupie półfinałowej musieliśmy uznać wyższość Uniwersytetowi Ekonomicznemu Poznań 2:5 oraz Wojskowej Akademii Technicznej (ostatecznie IV miejsce) 0:7. W meczach o miejsca 9-12 (systemem pucharowym) pokonujemy Akademię Sztuki Wojennej Warszawa a w pojedynku o ostatnie miejsce premiowane awansem do finału Akademickich Mistrzostw Polski ulegamy po kapitalnym pojedynku Uniwersytetowi Warmińsko- Mazurskiemu Olsztyn 2:4. Na ten historyczny dla nas wynik złożyła się ciężka praca wszystkich zawodników i zawodniczek trenujących w sekcji. Bardzo odczuwalny był brak Bartka Urbańskiego (kontuzja) oraz Eweliny Urbańskiej (z d.Laskowskiej sprawy osobiste). Należy podkreślić, że w naszej drużynie grają wyłącznie amatorzy a w większości innych ekip grają zawodnicy występujący w ligach państwowych często są oni reprezentantami Polski.Tym  cenniejsze jest to 10 miejsce. Drużynę UMK od początku istnienia sekcji prowadzi mgr Piotr Dobrolubow.

Klasyfikacja końcowa:
1.Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
2. Wyższa Szkoła Wychowania Fizycznego i Turystyki w Białymstoku
3. Uniwersytet Warszawski
4. Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie

Miejsca 5- 8:
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
Politechnika Gdańska
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu
Politechnika Warszawska

Miejsca 9- 11:
9. Uniwersytet Warmińsko- Mazurski w Olsztynie
10. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
11. Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu

Miejsca 12- 13:
Uniwersytet Szczeciński
Warszawski Uniwersytet Medyczny

Miejsca 14- 15:
Politechnika Poznańska
Politechnika Łódzka

Miejsca 16- 17:
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Lesznie
Uniwersytet Gdański

Miejsca 18- 21:
Uniwersytet Łódzki
Uniwersytet Przyrodniczo- Humanistyczny w Siedlcach
Akademia Wychowania Fizycznego w Poznaniu
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Miejsce 22:

Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie

Na koniec oddajemy głos studentom relacja z zawodów ich oczami:

Łączy nas lotka #2: Tworzymy historię

Po kolejnym ciężkim okresie przygotowawczym, pełni nadziei na bardzo dobry wynik do Łodzi, pod opieką trenera mgr Piotra Dobrolubowa udali się reprezentanci sekcji badmintona, AZS-u Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mimo znacznego osłabienia względem poprzednich sezonów (brak w składzie współzałożycieli sekcji Eweliny Urbańskiej (z domu Laskowska), którą z wyjazdu wyeliminowały sprawy osobiste oraz Bartka Urbańskiego (kontuzja), 22 marca 2019 roku o godzinie 15:00 sprzed Naszego matecznika to jest hali UCS-u, toruńscy badmintoniści w składzie: Dominika Majewska, Klara Skórska, Inez Mikołajczak, Dominika Żaglewska, Wiktor Żabiński, Norbert Kamieński, Krzysztof Kosut i Paweł Klonek, udali się ponownie do Łodzi na organizowany w dniach 22-24 marca 2019 roku przez AZS UMed Łódź półfinał strefy północnej Akademickich Mistrzostw Polski w Badmintonie.  Po weryfikacji składu i odprawie technicznej, cała drużyna spotkała się wspólnie z trenerem na dokładnym omówieniu kwestii z odprawy technicznej, motywacyjnej rozmowie i ustaleniu game planu na sobotnie spotkania grupowe.
    Los był dla Nas w tym roku łaskawy, ponieważ od niepamiętnych czasów Nasi reprezentanci nie musieli meldować się na hali od wczesnych godzin porannych bowiem pierwsze spotkanie mieli rozegrać o godzinie 11:00. Okazało się to dla Naszej drużyny zbawiennym w skutkach środkiem, ponieważ wypoczęci i zmotywowaniu zameldowaliśmy się na hali po godzinie 10:00 i po rozgrzewce przystąpiliśmy do pojedynku z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Lesznie. Toruńska ekipa potraktowała przeciwnika bardzo poważnie, przystąpiła do rywalizacji skupiona, motywująca siebie nawzajem i nie odpuszczająca przeciwnikowi o czym świadczą choćby wyniki w pierwszych trzech grach w których Nasza najlepsza wśród rakieta Klara Skórska oraz świetnie spisujący się debel żeński Dominika Majewska i Inez Mikołajczak ograły rywalki z Leszna w jednym secie każdej gry 21:0. Gorszy od Naszych kobiet nie chciał poczuć się najlepszy w naszych szeregach Norbert Kamieński, który w pierwszym secie swojej gry także nie oddał oponentowi żadnej lotki. Reszta ekipy może nie była tak skuteczna jak zawodniczki i zawodnik z pierwszych trzech gier ale też pewnie wygrali swoje spotkania. W ten sposób rozpoczęliśmy grę mocnym akcentem i pierwszą w historii wygraną meczu w stosunku 7:0 w grach i 14:0 w setach!!!
    Uskrzydleni tym wynikiem oczekując na koniec spotkania na korcie nr 6, aby móc na nim zagrać swój kolejny mecz udaliśmy się na obiad. Był to niestety błąd taktyczny z Naszej strony… Letko ospali i ociężali po pożywieniu się przystąpiliśmy do gry z Naszym drugim i jednocześnie ostatnim rywalem grupowym w pierwszej fazie turnieju, którym była Politechnika Gdańska. Trochę zdekoncentrowani, pozostaliśmy chyba myślami przy pierwszych zwycięstwie i niestety w większości gier przeszliśmy obok tego meczu. Na brawa jednak zasługuje na pewno nasza para mikstowa złożona w najsilniejszych i najbardziej doświadczonych rakiet żeńskiej i męskiej czyli wspominani już Klara Skórska i Norbert Kamieński, którzy swoją grę przegrali co prawda 2:0 w setach jednak każdy z nich zakończył się wynikiem 21:19 w lotkach po równorzędnej walce. Niestety tą porażką wypuściliśmy Nasz los z własnych rąk i powierzyliśmy go drużynom z Leszna i Gdańska, które o godzinie 16:00 zagrały mecz między sobą, który miał zadecydować o ostatecznym układzie tabeli grupy F.
    Los uśmiechnął się do Nas kolejny raz i Politechnika Gdańska wygrywając z ekipą PWSZ w Lesznie zapewniła sobie awans z pierwszego miejsca a my dzięki pewnemu pokonaniu Leszczynian zameldowaliśmy się w kolejnej fazie turnieju z drugiego miejsca Naszej grupy.
    Trafiliśmy tam na drugą drużynę grupy A (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu) i zwycięzców grupy C (Wojskową Akademię Techniczną z Warszawy). Meczem z poznańskim „Ekonomem” o godzinie 8:30 czasu łódzkiego rozpoczęliśmy niedzielne rozgrywki. Po dość wyrównanych jeśli chodzi o statystyki lotek w poszczególnych grach i setach musimy jednak uznać wyższość koleżanek i kolegów z Poznania przegrywamy jednak spotkanie w stosunku 5:2 i w nastrojach gry o być albo nie być w pierwszej ósemce półfinału północnego oczekiwaliśmy gry z warszawskim WAT-em.
    Niestety w tym spotkaniu nie byliśmy w stanie odtworzyć w swoich głowach mentalności z triumfu z Leszczynianami i po raz kolejny potwierdziła się zasada, że drugi mecz dnia jest tym najsłabszym w Naszym wykonaniu jeśli chodzi o wynik. Pełni zaangażowania podjęliśmy rękawice…. a raczej w tym przypadku rakiety rzucone nam przez warszawskich „żołnierzy”. Mimo starań nie jesteśmy w tym spotkaniu na tyle efektywni, żeby urwać rywalom chociaż grę i przegrywamy ten mecz siedem do zera… Nie chcemy brzmieć w tym miejscu jak byśmy się usprawiedliwiali, jednak zaznaczyć trzeba, że w oczekiwaniu na spotkanie z WAT-em na naradzie drużyny, ustaliliśmy, że spróbujemy zaskoczyć przeciwnika i wystawiliśmy trochę eksperymentalny skład. Jednak jak pokazało życie złapaliśmy się we własne wnyki i to my a nie nasi rywale pogubiliśmy się w swoich założeniach.
Podsumowując ten etap rozgrywek, drugą fazę grupową kończymy ma trzecim miejscu w grupie, nie udało osiągnąć się nam tak wymarzonej „ósemki”, ale nie mogliśmy załamywać głów, bo czekała Nas dalsza walka. Okazało się bowiem, że stosunek drużyn zgłoszonych do drugiego półfinału powodował, że z północy kraju do finału w Krakowie miało udać się 9 ekip. Po wykrystalizowaniu się czołowej „ósemki” w grze o miejsce 9 premiowane wyjazdem na finał pozostawały cztery uczelnie: Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie i My! O 9 miejsce miał rozegrać się miniturniej eliminator dwa półfinały i finał. Losowanie sparowało Nas w półfinale z Akademią Sztuki Wojennej ze stolicy.
Pełni nadziei i chęci zajęcia 9 miejsca uznaliśmy, że starczy kombinacji ze składem i musimy wrócić na zwycięski tor, aby osiągnąć coś historycznego. Udało się Nam to w perfekcyjnym stylu i dość szybko odegraliśmy się za porażkę sprzed paru godzin wstecz na drugiej z „wojskowych” drużyn ze stolicy. W euforycznych nastrojach oglądaliśmy i analizowaliśmy drugi zacięty półfinał eliminatora o 9 miejsce pomiędzy poznańskim UAM-em a olsztyńskim UWM-em. Mecz ten wygrała ta druga drużyna i to z reprezentacją Olsztyna przyszło mierzyć się nam w finale.
Mecz był niezwykle zacięty, rozpoczął się od singla kobiet numer 1 w którym bez kalkulowania zagrała Nasza najlepsza rakieta czyli Klara, niestety nie weszła dobrze w to spotkanie przegrywając pierwszego seta, w drugim radziła sobie również gorzej od rywalki a dodatkowo w jednej z ostatnich akcji nieszczęśliwie stąpnęła po korcie i doznała kontuzji kostki… początek meczu niestety przegrywamy 1:0 w dużych grach. Honoru uczelni w pierwszym singlu mężczyzn postanowił bronić Norbert, który pewnie pokonał olsztynianina i wyrównał stan gier na 1:1. Debel kobiet Inez z Dominiką Majewską, niestety zakończył się dla Nas nie tak jak zakładaliśmy. Nasze dziewczyny podjęły równorzędną walkę ale musiały uznać wyższość oponentek i ponownie wróciliśmy w którym przegrywamy w dużych grach jednym punktem. W kolejnej grze rzuciliśmy wszystko na jedną szalę i do debla męskiego przystąpił ponownie eksperymentalny skład Norberta wraz z tegorocznym narybkiem sekcji Wiktorem Żabińskim. Nasi gracze mało grali z sobą razem ale mimo to wykazali się spokojem i choć w pierwszym secie popełnili kilka własnych błędów to po jego wygraniu 21:19 i krótkiej wzajemnej zachowanej w spokojnym rozmowie i szybkiej analizie błędów w ustawieniu, chłopacy wyciągają wnioski i wygrywają 21:12 po raz kolejny wyrównując stan gry.
    Niestety plany taktyczne pokrzyżowała Nam sytuacja z pierwszej gry tego meczu czyli kontuzja Klary… Musieliśmy szybko zmienić koncepcję gry mikstowej w której pierwotnie to Klara grać wspólnie z „czarnym koniem” i „asem z rękawa” Naszej drużyny Krzyśkiem Kosutem. W jej miejsce do gry weszła Dominika Majewska. Był to bardzo eksperymentalny skład, bowiem chyba nie zdarzyło się  tak aby Krzysiek na treningu grał miksta z którąkolwiek z dziewczyn nie licząc Klary z którą pierwotnie się zgrywał przez znaczną część sezonu.
Jednak mimo braku zgrania para mikstowa wykrzesała z siebie wiele i nie była przysłowiowymi „chłopcami do bicia”, co prawda gra zakończyła się porażką ale po raz kolejny była to porażka z której mogliśmy wyjść z podniesionymi głowami, bowiem nawiązaliśmy walkę. W tym momencie sytuacja była ciężka do drugiej gry singlowej przystąpiła druga obok debiutującego Wiktora, debiutantka na AMP-ach Dominika Żaglewska. Pierwszy set był pełen emocji. Nasza zawodniczka mimo małego doświadczenia na arenie mistrzowskiej walczyła z doświadczoną przeciwniczką jak równa z równą, dopiero przy stanie 14:14 rywalka odskoczyła Naszej reprezentantce i ostatecznie set zakończył się wynikiem 21:16. W drugim secie Dominice poszło troszkę gorzej i niestety przegraliśmy mecze po zaciętej walce w stosunku 4:2…
Podsumowując Nasz tegoroczny wyjazd nie możemy nie cieszyć się z występu! Mimo, że zabrakło tak niewiele do awansu, to i tak choć w osłabionym składzie w stosunku do poprzednich lat o czym można przeczytać na początku relacji, ZAJMUJEMY NAJLEPSZE W HISTORII ISTNIENIA SEKCJI 10 MIEJSCE w półfinale północnym Akademickich Mistrzostw Polski!!! Zostawiając za swoimi plecami takie ekipy jak choćby ASW Warszawa, UAM Poznań czy Politechnikę Łódzką, które lata wstecz były od Nas wyżej notowane. Jest to dla Nas niewątpliwy sukces i motor napędowy do dalszego działania i doskonalenia swoich umiejętności. Mimo niedosytu spowodowanego tym, że zabrakło tak niewiele  do awansu wracaliśmy do Torunia zmęczeni, ale z podniesionymi głowami.

Relacja własna sekcji 

MISTRZOSTWA SŁUPCY W BADMINTONIE(25.02.19)